healthism-psychodietetyczka

Dbam o siebie czy jestem chory?

Coraz częściej słyszy się, że bycie zdrowym jest teraz „modne”. Co to znaczy? Czy dbanie o swoje samopoczucie może być czymś więcej niż racjonalnym podejściem do życia? Otóż może, w momencie przesady.  Healhism – oznacza kult zdrowia lub obsesję zdrowotną.

Początek healthismu

Pojęcie healthismu zostało wprowadzone do nauki w latach 80 w USA. Określa stosunek ludzi do zdrowia, którzy „wyznają pogląd, że zdrowie jest bardziej znaczące niż wszystkie inne wartości, a jego osiągnięcie jest głównym celem życia” (Słońska, Misiuna 1994 s.19). W Polsce dopiero od kilku lat zaobserwować można zmiany dotyczące zdrowego stylu życia. Ekologiczną, mało przetworzoną żywność można kupić w dużym dyskoncie, nie tylko w małym sklepiku z szyldem ECO. Dania podawane w restauracjach są coraz bardziej wyszukane, egzotyczne owoce pojawiają się w deserach pod tajemniczą nazwą „superfood”. Każdy z klientów dodatkowo ma opcję wybrania diety: bezglutenowej, bezlaktozowej, bezcukrowej, beztłuszczowej (tzn. bezsmakowej?) W kartach menu zaznaczone są produkty, które mogą wywołać reakcję alergiczną.

Dbając o siebie oprócz diety ważna jest oczywiście aktywność fizyczna. Tu także na przestrzeni dosłownie kilkunastu lat rozkwitł przemysł sportowy. Siłownia, fitness, basen, joga, każdy znajdzie coś dla siebie, coś co jest dostosowane do jego możliwości jak i po prostu sprawi mu przyjemność.

Wszystko jest dla ludzi, a już zwłaszcza zdrowy tryb życia. Więc…

O co chodzi?

W którym momencie dbanie o siebie staje się obsesją?

Kiedy zamiast cieszyć się jedzeniem i aktywnością fizyczną zaczynamy się stresować, a w głowie pojawiają się natrętne myśli dotyczące: ilości spożywanego jedzenia, skrupulatnego obliczania kalorii, ćwiczenia na przymus np. w przypadku złego samopoczucia, czy choroby. U osób dotkniętnych fanatyzmem często pojawiają się wyrzuty sumienia, kiedy nie przestrzegają  restrykcyjnie swoich zasad np. zjedzą posiłek o innej godzinie bądź też przekroczą (nawet minimalnie  wyliczoną  ilość kcal na dzień.

W efekcie healthizm sprawia, że ludzie czują ogromną presję i stres czy podołają wyznaczonym przez siebie samych, regułom. Wewnętrznie odczuwany przymus kontrolowania swojego zdrowia przysłania inne aspekty życia codziennego zabierając zwyczajną radość prostych fizjologicznych potrzeb – jedzenia oraz ruchu.

Cechy „wyznawcy” healthismu

Osoby wyznające świadomie bądź nieświadomie,  filozofię  healthismu są nadmiernie skupione na kontrolowaniu własnej diety, jakości produktów oraz liczeniu kalorii. Nie dopuszczają nawet do drobnych ustępstw dotyczących posiłku, a produkty, koniecznie muszą być z pochodzenia ekologicznego.

Liczy się nie tylko żywność i dieta, ale i wygląd. W czasach XXI wieku nie da się ukryć, że szczupła sylwetka stała się synonimem zdrowia i dbałości o siebie. Na ile jest to prawdą a na ile symulacja marketingowa, ciężko stwierdzić. Faktem jest, że osoby medialne aktorki, modelki często są szczupłe a w wywiadach przez siebie udzielanych podkreślają jak wielką wagę przykładają do żywności i sportu. Sondaże jednoznacznie pokazują jak ludzie (zwłaszcza młodzież) czerpie wzorce z osób medialnych, naśladując ich. 

Jednego, na pewno nie da się zarzucić wyznawcom healthismu – braku wytrwałości. Są to osoby zdeterminowane do osiągnięcie wyznaczonego celu, często kosztem – paradoksalnie- własnego zdrowia.

Podsumowanie:

Niezaprzeczalnym faktem jest, że dbanie o siebie poprzez zdrowe nawyki żywieniowe i aktywność fizyczną, jest konieczne jeżeli chcemy czuć się dobrze i być zdrowi i w miarę możliwości zapobiec chociażby popularnym chorobom cywilizacyjnym.

Ale…

NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!  

Healthizm to obsesja, która doprowadza ludzi do ciągłego niezadowolenia z siebie. Życie w ciągłej presji, doprowadza do pernamentnego stresu, który jak wiadomo nie ma sobie równych w psuciu zdrowia.  

Jeżeli na co dzień jemy pełnowartościowe posiłki, nie zaszkodzi od czasu do czasu jakaś mała rozpusta. Jeżeli nie mamy ochoty na mocny wysiłek, nie zaszkodzi miły, leniwy spacer. A jeżeli trafi się dzień, że nie mamy ochoty na nic, świat się nie zawali jeżeli pozwolimy sobie na dzień lenia!

Trzymam za Was kciuki!


Bibliografia:

AGNIESZKA BOROWIEC, IZABELLA LIGNOWSKA Instytut Kardiologii im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie CZY IDEOLOGIA HEALTHISMU JEST CECHĄ DYSTYNKTYWNĄ KLASY ŚREDNIEJ W POLSCE?,POLSKA AKADEMIA NAUK KOMITET SOCJOLOGII INSTYTUT STUDIÓW POLITYCZNYCH 2012, nr 3 SPORT W KULTURZE 

Healthism staje się narzędziem kontroli społecznej, ponieważ ze zdrowia czyni standard, według którego oceniane są zachowania ludzi i zjawiska społeczne (Crawford 1980, 2006). Crawford pisze, iż w kulturze ceniącej zdrowie ludzie oceniają siebie i innych „ze względu na postępy w adaptowaniu praktyk zdrowotnych oraz ze względu na cechy charakteru lub osobowości, które zgodnie z ich przekonaniami są podstawą zachowań zdrowotnych” (Crawford 2006, s. 402).